Jak zobaczymy w sklepie śliczny, krwisto czerwony kawałek wołowiny pieczeniowej to aż się prosi, żeby je rozbić i przyrządzić mięciutkie, rozpływające się w ustach bitki w aksamitnym sosie.
Zanim napiszę przepis, kilka rad i ciekawostek o obróbce mięsa. Czasami można się fajnych i przydatnych rzeczy dowiedzieć lub usłyszeć od innych.
Wiadomo, że przed każdą obróbką mięso należy dobrze umyć. Jednakże powinniśmy to zrobić zanim pokroimy je na jakiekolwiek kawałki, gdyż nie wypłuczemy w ten sposób soków i nie dostaną się do środka zarazki z zewnatrz i naszych rąk.
Należy też pamiętać, żeby nie rozmrażać mięsa w wodzie. Po pierwsze traci smak i wszystko, co ważne i dobre w tym mięsie zostaje w tej wodzie, a po drugie zanieczyszczenia z wody przedostają się do środka. Nie mówiąc już o kolorze mięsa. Najlepiej dzień wcześniej wyjąć z zamrażarki i ułożyć na samym dole lodówki.
Zanim zaczniemy kroić mięso, dobrze jest je obejrzeć, szczególnie w przypadku wołowiny. Powinniśmy kroić prostopadle do włókien.
Samo mięso powinno być jasno czerwone, wtedy wiadomo, że jest młode. Im ciemniejsze tym starsze i tym twardsze będzie.
Jeżeli robimy bitki, to trzeba mięso rozbić. Jest oczywiście wiele sposobów, moja koleżanka na przykład używa do tego butelki po piwie :) Jednakże z takich bardziej konwencjonalnych metod to wystarczy nam tłuczek. Powinien być gładki, żeby nie poszarpał mięsa. Ewentualnie zawińmy mięso w grubą folię. Możemy też mięso rozwałkować wałkiem do ciasta.
Czasami wołowina trafia nam się twarda mimo wszystko. Dlatego ja, prawie za każdym razem ją mrożę. Może to tylko moje złudzenie, ale wydaje mi się, że jest wtedy bardziej krucha.
Możemy też mięso zamarynować. Przepisy na różne marynaty napiszę o osobnym poście, ale ważne jest, żeby do marynaty dodać jakiś "zmiękczacz". Może to być ocet balsamiczny lub kieliszek alkoholu: brandy, wódka lub wino, w zależności od mięsa i smaku marynaty.
Przejdźmy do przepisu.
Bitki wołowe
1 kg pieczeni wołowej
olej
liść laurowy 3-4 sztuki
ziele angielskie 4-5 ziarenek
jałowiec 4-5 ziarenek
gorczyca 1 łyżka (ziarna)
pieprz czarny lub kolorowy 5-6 ziarenek
sól
sos sojowy
imbir
papryka czerwona słodka
papryka czerwona ostra
3-4 kromki pszennego chleba
śmietana
mąka pszenna
cebula duża 1 sztuka
czosnek 2-3 ząbki
Mięso kroimy na plastry i rozbijamy. Uważamy, żeby dziur nie porobić. na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy plastry mięsa. Należy zachować szczególną ostrożność, bo będzie pryskało. Można mięso trochę oprószyć mąką, wtedy powinno trochę mniej pryskać. Przełożyć je do garnka, zlać cały olej z wywarem, który się wytrąci podczas obsmażania. Dolać wody, tak, żeby przykrywało mięsko. Wrzucić przyprawy i gotować na małym ogniu, pod przykryciem. jakby zaczynało kipieć to leciutko uchylić pokrywkę, żeby para miała swobodne ujście. Cebulę drobno pokroić a czosnek posiekać. Podsmażyć na oleju i dodać do mięsa. Mniej więcej po godzinie gotowania dodać chleb. Gotować dopóki chleb się nie rozgotuje. Mięso i ziarenka przypraw wyjąć, resztę zmiksować. W zależności od gęstości sosu, jaki chcemy uzyskać dodajemy mąkę pszenną. Wlewamy chochelkę sosu do kubka, trochę przestudzamy dodajemy łyżkę mąki pszennej i wlewamy do zupy. Jeżeli zrobią nam się grudki to się nie przejmujmy, bo wystarczy je zmiksować. I tak robimy aż do uzyskania odpowiedniej dla nas gęstości sosu. Pamiętajmy, żeby po każdorazowym wlaniu mąki zagotować sos. Tak samo robimy ze śmietaną. Zagotowujemy sos i doprawiamy do smaku. Wkładamy mięso i jeżeli jest jeszcze twarde, gotujemy pod przykryciem na malutkim gazie. Wołowinę powinno się gotować minimum 3 godziny. Jeżeli zauważymy znaczny ubytek wody, to uzupełniamy ją gorącą wodą z czajnika.
Jest to czasochłonna potrawa, ale jej smak rekompensuje czas jej poświęcony.
Do bitek można ugotować praktycznie wszystko od klusek śląski, przez ryż, kaszę i makaron.
Życzę smacznego.
niedziela, 15 stycznia 2012
czwartek, 12 stycznia 2012
Omlecik
Cieple, pożywne śniadanko pozwala nam miło zacząć dzień. Wersji omletu jest multum, ale ja mam swoją ulubioną. Moje dziecko też jest nim zachwycone.
Omlet (ilość składników dla dziecka)
2 małe jajka
szczypta soli
2 łyżki mleka
1 czubata łyżka mąki pszennej
olej do smażenia
Jajka roztrzepujemy trzepaczką ze szczyptą soli. Dodajemy mleko i dalej mocno mieszamy.Wsypujemy mąkę i dobrze łączymy składniki, żeby nie było grudek mąki. Możemy to zrobić za pomocą miksera.Wlewamy trochę oleju na patelnię i smażymy z obu stron na złocisty kolor. Omlet powinien nam ładnie urosnąć na patelni.
I teraz dodatki. Moje dziecko toleruje omlet tylko posypany cukrem pudrem. Możemy go również posypać zwykłym cukrem, posmarować dżemem lub nutellą. Do samego ciasta możemy dodać szczyptę imbiru i łyżkę miodu, wtedy będzie słodszy i oryginalny. Ja osobiście wolę wersję bardziej treściwą. Do ciasta dodaję czubatą łyżkę płatków owsianych, można też dodać płatki gryczane. Po wylaniu ciasta na patelnię wkrawam pokrojonego w plasterki banana. Przewracam na drugą stronę i smażę do końca. Można do ciasta zetrzeć jabłko, wkroić gruszkę czy brzoskwinię. Generalnie prawie wszystko pasuje do omleta.
Możemy też zrobić wersję wytrawną. Do ciasta dodać plasterek szynki i łyżkę startego żółtego sera. Może to być również ser feta, mozarella lub pleśniowy. Zamiast tego wrzućmy trochę groszku, kukurydzy i drobno pokrojonego pomidora... Tak ja pisałam. Wersji jest ilość nieograniczona!!!!! Jest to świetna potrawa do eksperymentowania i dobrej zabawy od samego rana!
Omlet (ilość składników dla dziecka)
2 małe jajka
szczypta soli
2 łyżki mleka
1 czubata łyżka mąki pszennej
olej do smażenia
Jajka roztrzepujemy trzepaczką ze szczyptą soli. Dodajemy mleko i dalej mocno mieszamy.Wsypujemy mąkę i dobrze łączymy składniki, żeby nie było grudek mąki. Możemy to zrobić za pomocą miksera.Wlewamy trochę oleju na patelnię i smażymy z obu stron na złocisty kolor. Omlet powinien nam ładnie urosnąć na patelni.
I teraz dodatki. Moje dziecko toleruje omlet tylko posypany cukrem pudrem. Możemy go również posypać zwykłym cukrem, posmarować dżemem lub nutellą. Do samego ciasta możemy dodać szczyptę imbiru i łyżkę miodu, wtedy będzie słodszy i oryginalny. Ja osobiście wolę wersję bardziej treściwą. Do ciasta dodaję czubatą łyżkę płatków owsianych, można też dodać płatki gryczane. Po wylaniu ciasta na patelnię wkrawam pokrojonego w plasterki banana. Przewracam na drugą stronę i smażę do końca. Można do ciasta zetrzeć jabłko, wkroić gruszkę czy brzoskwinię. Generalnie prawie wszystko pasuje do omleta.
Możemy też zrobić wersję wytrawną. Do ciasta dodać plasterek szynki i łyżkę startego żółtego sera. Może to być również ser feta, mozarella lub pleśniowy. Zamiast tego wrzućmy trochę groszku, kukurydzy i drobno pokrojonego pomidora... Tak ja pisałam. Wersji jest ilość nieograniczona!!!!! Jest to świetna potrawa do eksperymentowania i dobrej zabawy od samego rana!
zupa krem
Na pluchę i niepogodę najlepsza jest ciepła, aksamitna w smaku zupa, która rozgrzeje nam żołądek i zmysły. Czasami wystarczy naprawdę niewiele zmienić i stworzyć coś zupełnie innego.
Zupa krem
udko z kurczaka
marchewka 3 sztuki
seler mały 1 sztuka
pietruszka 1 sztuka
por 0,5 sztuki
brokuły
kalafior (w zimie, gdy zdecydowanie nie jest sezon ani na brokuły ani na kalafior, lepiej kupić te warzywa mrożone niż importowane w sklepie,bo może się to skończyć niefajnym bólem brzucha.Warzywa, które są hodowane nie w swoim czasie są nasycane ogromną ilością chemii i polepszaczy i oprócz wyglądu w niczym nie przypominają tych z lata)
cukinia 1sztuka
ziemniaki 2-3 sztuki
cebula mała 1sztuka
czosnek 1-2 ząbki
mąka pszenna lub ryżowa do zagęszczenia zupy
śmietana do zabielenia zupy
sól, pieprz, sos sojowy, imbir
siemie lniane 0,5 łyżeczki
liść laurowy 3 sztuki
ziele angielskie 3-4ziarenek
olej
groszek ptysiowy lub chleb na grzanki
Udko gotujemy z dodatkiem przypraw, seler, por i pietruszkę obieramy, przekrawamy na mniejsze kawałki i wrzucamy do zupy. Marchewkę, cukinię i ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Dorzucamy do zupy. Brokuły i kalafior można przepłukać przed dodaniem. Wszystko razem gotujemy aż zmięknie. Wyjmujemy mięso,po, bo się nie zmiksuje i jeżeli nie lubimy to pietruszkę i seler, ale można zostawić, bo będzie lepszy smak. Cebulę kroimy w drobną kostkę a czosnek siekamy. Podsmażamy na oleju i dodajemy do zupy. Całość miksujemy na gładką masę. Zagotowujemy i jeżeli jest za rzadka to rozrabiamy mąkę i zagęszczamy zupę. Zabielamy małą ilością śmietany i doprawiamy do smaku. Zupę możemy jeść czystą lub dodać do niej grzanki czy groszek ptysiowy. Możemy też posypać ją koperkiem czy natką pietruszki.
Życzę smacznego.
Zupa krem
udko z kurczaka
marchewka 3 sztuki
seler mały 1 sztuka
pietruszka 1 sztuka
por 0,5 sztuki
brokuły
kalafior (w zimie, gdy zdecydowanie nie jest sezon ani na brokuły ani na kalafior, lepiej kupić te warzywa mrożone niż importowane w sklepie,bo może się to skończyć niefajnym bólem brzucha.Warzywa, które są hodowane nie w swoim czasie są nasycane ogromną ilością chemii i polepszaczy i oprócz wyglądu w niczym nie przypominają tych z lata)
cukinia 1sztuka
ziemniaki 2-3 sztuki
cebula mała 1sztuka
czosnek 1-2 ząbki
mąka pszenna lub ryżowa do zagęszczenia zupy
śmietana do zabielenia zupy
sól, pieprz, sos sojowy, imbir
siemie lniane 0,5 łyżeczki
liść laurowy 3 sztuki
ziele angielskie 3-4ziarenek
olej
groszek ptysiowy lub chleb na grzanki
Udko gotujemy z dodatkiem przypraw, seler, por i pietruszkę obieramy, przekrawamy na mniejsze kawałki i wrzucamy do zupy. Marchewkę, cukinię i ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Dorzucamy do zupy. Brokuły i kalafior można przepłukać przed dodaniem. Wszystko razem gotujemy aż zmięknie. Wyjmujemy mięso,po, bo się nie zmiksuje i jeżeli nie lubimy to pietruszkę i seler, ale można zostawić, bo będzie lepszy smak. Cebulę kroimy w drobną kostkę a czosnek siekamy. Podsmażamy na oleju i dodajemy do zupy. Całość miksujemy na gładką masę. Zagotowujemy i jeżeli jest za rzadka to rozrabiamy mąkę i zagęszczamy zupę. Zabielamy małą ilością śmietany i doprawiamy do smaku. Zupę możemy jeść czystą lub dodać do niej grzanki czy groszek ptysiowy. Możemy też posypać ją koperkiem czy natką pietruszki.
Życzę smacznego.
niedziela, 8 stycznia 2012
Produkty bezglutenowe
Podam Wam kilka produktów bezglutenowych, które bezpiecznie można używać i stosować.
Mąka kukurydziana:
- jest otrzymywana z przemiału kukurydzy, nie zawiera glutenu więc jest bezpieczna dla osób z alergią na ten produkt. Nadaje potrawom słodki smak, idealnie nadaje się do wypieków, biszkopt z mąki kukurydzianej jest o niebo smaczniejszy niż z mąki pszennej. Jednak podczas robienia naleśników czy podobnych dań lepiej wymieszać ją z inna mąką, bo nie jest taka elastyczna, jak mąka pszenna i w szczególności naleśniki tylko z mąki kukurydzianej potrafią się łamać podczas przewracania. Mąka ta zawiera również witaminy z grypy: B,E i A oraz pomocny w trawieniu błonnik, którego nie ma za wiele w diecie bezglutenowej.
Mąka ryżowa:
- powstaje w wyniku bardzo drobnego mielenia ziaren ryżu, jest bezpieczna dla osób z alergią na gluten, gdyż go nie zawiera. Idealnie nadaje się do zagęszczania zup i sosów. Może być stosowana do pieczenia ciast, jak i panierowania mięsa.
Cieciorka:
- bardziej znana pod nazwą ciecierzyca. Roślina strączkowa, której jadalną częścią są nasiona. Źródło błonnika, wapnia, białka, kwasu foliowego, potasu, magnezu i karotenów. Roślina pochodzi z terenów śródziemnomorskich i śródazjatyckich. Ciecierzyca może być jedzona jako przekąska po ugotowaniu na ciepło lub zimno. Jest również idealnym składnikiem zup, pasztetów lub duszonych potraw.
Gryka:
- roślina, z której pozyskujemy ziarno w postaci kaszy gryczanej jak również zmielone na mąkę gryczaną. Zawiera dużą ilość skrobi, białka, błonnika, żelaza, cynku, potasu oraz witamin z grupy B i witaminę E. Kasza gryczana występuje w co najmniej dwóch postaciach, jako palona i niepalona. Mąki gryczanej można używać do pieczenia ciast, robienia pierogów czy naleśników. Świetnie zastępuje jajko we wszelkich wypiekach, gdyż wiąże ciasto.
Karob:
- jest pozyskiwany z drzewa zwanego świętojańskim w krajach śródziemnomorskich. Jest substytutem kakao. Ma taką samą barwę, tylko jest bardzo słodki, więc należy dodawać mniej cukru do wypieków, jeżeli jest ich składnikiem. Nie zawiera kofeiny, także jest bezpieczny dla dzieci. Posiada dużo wapnia, potasu i żelaza. Można z niego robić również napój, na tej samej zasadzie co z kakao.
Kasza jaglana:
- inaczej proso. Jest jednym z najstarszych zbóż, zawierającym najwięcej żelaza.
Jej złote ziarna pochodzą z Afryki i Azji. Jest słodka w smaku i świetnie się nadaje do zup, pasztetów i deserów.
Mąka z ciecierzycy:
- ma gorzki smak, dlatego dobrze jest ją wymieszać ze słodką mąką kukurydzianą.
Dobra do placków. Ciasto ma konsystencję, jak po mące pszennej. Nie robi się twarde.
Cukier puder z trzciny cukrowej:
- lepiej nadaje się do ciast, szczególnie kruchych, niż zwykły cukier, gdyż sprawia, że masa staje się bardziej spójna a ciasto po upieczeniu nie jest suche. Przy pełnoziarnistych mąkach zdarza się to często, można temu zapobiec dodając
więcej masła lub mleka, ale to często zmienia jego smak i konsystencję. Natomiast zamiana cukru kryształu na cukier puder nie wpływa na te dwie rzeczy a ciasto o wiele lepiej smakuje.
Quinoa:
- komosa ryżowa- roślina uprawiana w Ameryce Południowej od 5 tysięcy lat. Zawiera duże ilości białka . Występuje jako ziarno, popping, płatki a także w postaci mleka i mąki. Nie zawiera glutenu. Mleko nadaje się do picia na zimno, jak i do gotowania. Mąka świetnie zastąpi nam mąkę pszenną przy zagęszczeniu zup i sosów a także przy innych wypiekach. Płatki możemy zrobić na śniadanie lub dodać do ciast. Popping i ziarna możemy dodawać do zup, mięs i innych potraw, które będziemy poddawać obróbce termicznej.
Amarantus:
- - był uprawiany przez Indian już 3 tysiące lat temu. Nasiona zawierają sporo tłuszczu i białka oraz skrobi. Występuje w postaci ziarna, płatków oraz maki, którą można dodawać do wypieków, ale w niewielkiej ilości, gdyż utrudnia ścinanie się ciasta i może nam się wszystko rozlać. Ziarna możemy dodawać do zup, mięs i innych potraw, które będziemy poddawać obróbce termicznej.
Syrop z agawy:
- pozyskiwany jest ze specjalnego gatunku agawy, czyli inaczej jest to sok z kaktusa. Smak i konsystencję można porównać z miodem. Jest bardzo słodki , a jednocześnie może być podawana nawet osobom chorym na cukrzycę, gdyż nie podnosi poziomu cukru w organizmie. Z powodzeniem można go stosować u wszystkich alergików, nawet tych uczulonych na miód. Idealnie nadaje się do słodzenia napojów, deserów i ciast.
Mąka kasztanowa:
- jest robiona z suszonych kasztanów. Idealnie nadaje się do wyrobu ciast i naleśników. Nie zawiera glutenu. Jest lekkostrawna więc może być podawana dzieciom.
Olej ryżowy:
- ma neutralny zapach i smak. Ma dużo wyższą temperaturę dymienia- 230 stopni- i nie wsiąka tak w potrawy podczas smażenia. Jest zdrowszy od olei powszechnie stosowanych i nie zmienia smaku potraw, dlatego do smażenia i pieczenia lepiej nadaje się niż oliwa z oliwek. Zawiera duże ilości witaminy E oraz kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6.
Margaryna bezmleczna:
- najlepiej szukać w dobrze zaopatrzonych sklepach ze zdrową żywnością albo szukać w zwykłych sklepach, ale dokładnie czytać skład. Prawdziwa bezmleczna margaryna nie zawiera nawet 0,5% serwatki.
Ekologiczna kostka rosołowa:
- na wierzchu opakowania powinno być zaznaczone, że nie zawiera glutenu ani glutaminianu sodu. Idealnie nadaje się do przyprawiania zup i sosów.
Ekologiczna przyprawa do zup:
- to taka zdrowa vegeta. Także nie zawiera glutenu i glutaminianu sodu i możemy ją stosować do przyprawiania zup i sosów, oraz do posypywania kanapek.
Bezglutenowy proszek do pieczenia:
- dostępny w sklepach ze zdrową żywnością. Nie zawiera glutenu, mleka ani jajek.
Śmietanka ryżowa:
- śmietanka roślinna z ziaren ekologicznego ryżu o wysokich walorach odżywczych i zdrowotnych. Doskonały, w 100% roślinny zamiennik tradycyjnej śmietany do zup, sosów, sufletów, deserów, ciast, koktajli i wielu innych potraw. Wytworzona z naturalnych składników, o lekkim kremowym smaku i łagodnym aromacie. zawiera 7% tłuszczu i pozbawiona jest cholesterolu. Brak glutenu i laktozy sprawia, że jest łatwostrawną alternatywą dla osób nie mogących spożywać tradycyjnej śmietany.
Tofu:
-twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji mleka sojowego, wynaleziony w Chinach. Jest bogatym źródłem pełnowartościowego białka. Jest także źródłem roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Tofu jest niskokaloryczne i nie zawiera cholesterolu. Jest tradycyjnym składnikiem potraw orientalnych, zarówno mięsnych, jak i wegetariańskich. Daje się łatwo i szybko przyrządzać na różne sposoby.
Soczewica jadalna:
- uprawiana na smaczne i pożywne nasiona, które do spożycia nadają się po ugotowaniu. Można także wytwarzać z nich mąkę. Uprawiana była już 2 tys. lat p.n.e. Jej nasiona były podstawą wyżywienia w Starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie. Jest bardzo odżywcza. Zawiera dużo błonnika i białka. Jej czerwona odmiana jest bardzo delikatna i można ją swobodnie wprowadzać do diety dziecka po ukończeniu pierwszego roku życia.
Schar:
- jest to firma specjalizująca się w produktach bezglutenowych i bezmlecznych. Ma charakterystyczne żółte opakowania i można produkty tej firmy znaleźć w
sklepach ze zdrową żywnością lub w sklepach z różnymi kuchniami świata. Produkty są sprawdzone, smaczne a z ich mąki bezglutenowej każde wypieki wychodzą po prostu super.
Skrobia:
- Czysta skrobia jest białą, bezpostaciową substancją bez smaku i zapachu, nierozpuszczalną w zimnej wodzie, z gorącą tworzącą kleik skrobiowy. Rozróżnia się skrobię ziemniaczaną, pszenną, kukurydzianą itp. Nas interesują dwie skrobie: ziemniaczana i kukurydziana. Każdą bez problemu można kupić w klepie spożywczym. Skrobia dodaje kleistości potrawom. Dlatego do ciast czy omletów dobrze jest zamienić trochę mąki na skrobię. Wiadomo, że mąki pełnoziarniste nie są tak spójne, jak pszenna, dlatego, żeby zapobiec pękaniu czy suchości możemy sobie pomóc skrobią.
Teff:
- Miłka abisyńska. Zawiera duże ilości błonnika, waliny i wapnia. Ponadto nie występuję w niej gluten. Wyrabia się z niej między innymi mąkę. W Etiopii używa się jej to wypieku pieczywa zwanego indżera.
Amazake:
- produkt bez glutenowy, naturalnie słodki smak, bez dodatku cukru. Przypomina budyń można podawać z dodatkiem świeżych owoców lub rozpuścić jako napój z wodą. Występuje kilka rodzajów amazake. Dla alergików pokarmowych polecam z brązowego ryżu lub prosa. Można go używać również do ciast, jako ich składnik zamiast polowy cukru na przykład.
Carobella:
- znakomity krem do smarowania pieczywa, który doskonale zastępuje kremy czekoladowe. Idealny dla dzieci.
Krem z kasztanów:
- jest robiony z kasztanów jadalnych. Jest słodki i smaczny. Idealnie nadaje się do smarowania kanapek, nalesników, czy jako dodatek do ciast, nadając im ciekawy smak. Dzięki bogactwu w błonnik i gęstej konsystencji, kasztan bardzo skutecznie zaspokaja apetyt. Nie zawiera glutenu.
Mąka kukurydziana:
- jest otrzymywana z przemiału kukurydzy, nie zawiera glutenu więc jest bezpieczna dla osób z alergią na ten produkt. Nadaje potrawom słodki smak, idealnie nadaje się do wypieków, biszkopt z mąki kukurydzianej jest o niebo smaczniejszy niż z mąki pszennej. Jednak podczas robienia naleśników czy podobnych dań lepiej wymieszać ją z inna mąką, bo nie jest taka elastyczna, jak mąka pszenna i w szczególności naleśniki tylko z mąki kukurydzianej potrafią się łamać podczas przewracania. Mąka ta zawiera również witaminy z grypy: B,E i A oraz pomocny w trawieniu błonnik, którego nie ma za wiele w diecie bezglutenowej.
Mąka ryżowa:
- powstaje w wyniku bardzo drobnego mielenia ziaren ryżu, jest bezpieczna dla osób z alergią na gluten, gdyż go nie zawiera. Idealnie nadaje się do zagęszczania zup i sosów. Może być stosowana do pieczenia ciast, jak i panierowania mięsa.
Cieciorka:
- bardziej znana pod nazwą ciecierzyca. Roślina strączkowa, której jadalną częścią są nasiona. Źródło błonnika, wapnia, białka, kwasu foliowego, potasu, magnezu i karotenów. Roślina pochodzi z terenów śródziemnomorskich i śródazjatyckich. Ciecierzyca może być jedzona jako przekąska po ugotowaniu na ciepło lub zimno. Jest również idealnym składnikiem zup, pasztetów lub duszonych potraw.
Gryka:
- roślina, z której pozyskujemy ziarno w postaci kaszy gryczanej jak również zmielone na mąkę gryczaną. Zawiera dużą ilość skrobi, białka, błonnika, żelaza, cynku, potasu oraz witamin z grupy B i witaminę E. Kasza gryczana występuje w co najmniej dwóch postaciach, jako palona i niepalona. Mąki gryczanej można używać do pieczenia ciast, robienia pierogów czy naleśników. Świetnie zastępuje jajko we wszelkich wypiekach, gdyż wiąże ciasto.
Karob:
- jest pozyskiwany z drzewa zwanego świętojańskim w krajach śródziemnomorskich. Jest substytutem kakao. Ma taką samą barwę, tylko jest bardzo słodki, więc należy dodawać mniej cukru do wypieków, jeżeli jest ich składnikiem. Nie zawiera kofeiny, także jest bezpieczny dla dzieci. Posiada dużo wapnia, potasu i żelaza. Można z niego robić również napój, na tej samej zasadzie co z kakao.
Kasza jaglana:
- inaczej proso. Jest jednym z najstarszych zbóż, zawierającym najwięcej żelaza.
Jej złote ziarna pochodzą z Afryki i Azji. Jest słodka w smaku i świetnie się nadaje do zup, pasztetów i deserów.
Mąka z ciecierzycy:
- ma gorzki smak, dlatego dobrze jest ją wymieszać ze słodką mąką kukurydzianą.
Dobra do placków. Ciasto ma konsystencję, jak po mące pszennej. Nie robi się twarde.
Cukier puder z trzciny cukrowej:
- lepiej nadaje się do ciast, szczególnie kruchych, niż zwykły cukier, gdyż sprawia, że masa staje się bardziej spójna a ciasto po upieczeniu nie jest suche. Przy pełnoziarnistych mąkach zdarza się to często, można temu zapobiec dodając
więcej masła lub mleka, ale to często zmienia jego smak i konsystencję. Natomiast zamiana cukru kryształu na cukier puder nie wpływa na te dwie rzeczy a ciasto o wiele lepiej smakuje.
Quinoa:
- komosa ryżowa- roślina uprawiana w Ameryce Południowej od 5 tysięcy lat. Zawiera duże ilości białka . Występuje jako ziarno, popping, płatki a także w postaci mleka i mąki. Nie zawiera glutenu. Mleko nadaje się do picia na zimno, jak i do gotowania. Mąka świetnie zastąpi nam mąkę pszenną przy zagęszczeniu zup i sosów a także przy innych wypiekach. Płatki możemy zrobić na śniadanie lub dodać do ciast. Popping i ziarna możemy dodawać do zup, mięs i innych potraw, które będziemy poddawać obróbce termicznej.
Amarantus:
- - był uprawiany przez Indian już 3 tysiące lat temu. Nasiona zawierają sporo tłuszczu i białka oraz skrobi. Występuje w postaci ziarna, płatków oraz maki, którą można dodawać do wypieków, ale w niewielkiej ilości, gdyż utrudnia ścinanie się ciasta i może nam się wszystko rozlać. Ziarna możemy dodawać do zup, mięs i innych potraw, które będziemy poddawać obróbce termicznej.
Syrop z agawy:
- pozyskiwany jest ze specjalnego gatunku agawy, czyli inaczej jest to sok z kaktusa. Smak i konsystencję można porównać z miodem. Jest bardzo słodki , a jednocześnie może być podawana nawet osobom chorym na cukrzycę, gdyż nie podnosi poziomu cukru w organizmie. Z powodzeniem można go stosować u wszystkich alergików, nawet tych uczulonych na miód. Idealnie nadaje się do słodzenia napojów, deserów i ciast.
Mąka kasztanowa:
- jest robiona z suszonych kasztanów. Idealnie nadaje się do wyrobu ciast i naleśników. Nie zawiera glutenu. Jest lekkostrawna więc może być podawana dzieciom.
Olej ryżowy:
- ma neutralny zapach i smak. Ma dużo wyższą temperaturę dymienia- 230 stopni- i nie wsiąka tak w potrawy podczas smażenia. Jest zdrowszy od olei powszechnie stosowanych i nie zmienia smaku potraw, dlatego do smażenia i pieczenia lepiej nadaje się niż oliwa z oliwek. Zawiera duże ilości witaminy E oraz kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6.
Margaryna bezmleczna:
- najlepiej szukać w dobrze zaopatrzonych sklepach ze zdrową żywnością albo szukać w zwykłych sklepach, ale dokładnie czytać skład. Prawdziwa bezmleczna margaryna nie zawiera nawet 0,5% serwatki.
Ekologiczna kostka rosołowa:
- na wierzchu opakowania powinno być zaznaczone, że nie zawiera glutenu ani glutaminianu sodu. Idealnie nadaje się do przyprawiania zup i sosów.
Ekologiczna przyprawa do zup:
- to taka zdrowa vegeta. Także nie zawiera glutenu i glutaminianu sodu i możemy ją stosować do przyprawiania zup i sosów, oraz do posypywania kanapek.
Bezglutenowy proszek do pieczenia:
- dostępny w sklepach ze zdrową żywnością. Nie zawiera glutenu, mleka ani jajek.
Śmietanka ryżowa:
- śmietanka roślinna z ziaren ekologicznego ryżu o wysokich walorach odżywczych i zdrowotnych. Doskonały, w 100% roślinny zamiennik tradycyjnej śmietany do zup, sosów, sufletów, deserów, ciast, koktajli i wielu innych potraw. Wytworzona z naturalnych składników, o lekkim kremowym smaku i łagodnym aromacie. zawiera 7% tłuszczu i pozbawiona jest cholesterolu. Brak glutenu i laktozy sprawia, że jest łatwostrawną alternatywą dla osób nie mogących spożywać tradycyjnej śmietany.
Tofu:
-twarożek sojowy otrzymywany w procesie koagulacji mleka sojowego, wynaleziony w Chinach. Jest bogatym źródłem pełnowartościowego białka. Jest także źródłem roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Tofu jest niskokaloryczne i nie zawiera cholesterolu. Jest tradycyjnym składnikiem potraw orientalnych, zarówno mięsnych, jak i wegetariańskich. Daje się łatwo i szybko przyrządzać na różne sposoby.
Soczewica jadalna:
- uprawiana na smaczne i pożywne nasiona, które do spożycia nadają się po ugotowaniu. Można także wytwarzać z nich mąkę. Uprawiana była już 2 tys. lat p.n.e. Jej nasiona były podstawą wyżywienia w Starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie. Jest bardzo odżywcza. Zawiera dużo błonnika i białka. Jej czerwona odmiana jest bardzo delikatna i można ją swobodnie wprowadzać do diety dziecka po ukończeniu pierwszego roku życia.
Schar:
- jest to firma specjalizująca się w produktach bezglutenowych i bezmlecznych. Ma charakterystyczne żółte opakowania i można produkty tej firmy znaleźć w
sklepach ze zdrową żywnością lub w sklepach z różnymi kuchniami świata. Produkty są sprawdzone, smaczne a z ich mąki bezglutenowej każde wypieki wychodzą po prostu super.
Skrobia:
- Czysta skrobia jest białą, bezpostaciową substancją bez smaku i zapachu, nierozpuszczalną w zimnej wodzie, z gorącą tworzącą kleik skrobiowy. Rozróżnia się skrobię ziemniaczaną, pszenną, kukurydzianą itp. Nas interesują dwie skrobie: ziemniaczana i kukurydziana. Każdą bez problemu można kupić w klepie spożywczym. Skrobia dodaje kleistości potrawom. Dlatego do ciast czy omletów dobrze jest zamienić trochę mąki na skrobię. Wiadomo, że mąki pełnoziarniste nie są tak spójne, jak pszenna, dlatego, żeby zapobiec pękaniu czy suchości możemy sobie pomóc skrobią.
Teff:
- Miłka abisyńska. Zawiera duże ilości błonnika, waliny i wapnia. Ponadto nie występuję w niej gluten. Wyrabia się z niej między innymi mąkę. W Etiopii używa się jej to wypieku pieczywa zwanego indżera.
Amazake:
- produkt bez glutenowy, naturalnie słodki smak, bez dodatku cukru. Przypomina budyń można podawać z dodatkiem świeżych owoców lub rozpuścić jako napój z wodą. Występuje kilka rodzajów amazake. Dla alergików pokarmowych polecam z brązowego ryżu lub prosa. Można go używać również do ciast, jako ich składnik zamiast polowy cukru na przykład.
Carobella:
- znakomity krem do smarowania pieczywa, który doskonale zastępuje kremy czekoladowe. Idealny dla dzieci.
Krem z kasztanów:
- jest robiony z kasztanów jadalnych. Jest słodki i smaczny. Idealnie nadaje się do smarowania kanapek, nalesników, czy jako dodatek do ciast, nadając im ciekawy smak. Dzięki bogactwu w błonnik i gęstej konsystencji, kasztan bardzo skutecznie zaspokaja apetyt. Nie zawiera glutenu.
Alergie
Pytanie, co to jest alergia pokarmowa zaczyna być coraz częściej zadawane. Niestety oprócz tego, że dowiemy się czegoś na jej temat musimy także dowiedzieć się jak dalej z nią żyć. Jest to niewątpliwie szok i trudno w gąszczu fachowej literatury znaleźć jakąś odpowiedź.
Coraz więcej objawów alergii ma związek ze zmianami środowiskowymi. Coraz bardziej zanieczyszczane powietrze i coraz więcej substancji chemicznych w pożywieniu wpływają na nasz organizm poprzez osłabianie go. Wszystkie alergie mają bowiem początek w naszym układzie immunologicznym i nie jesteśmy w stanie temu zapobiec poprzez spożywanie suplementów diety dostarczających nam witamin i minerałów. To działo się przez wiele lat i jest przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Każda osoba z alergią reaguje na czynniki środowiskowe zwane alergenami. Są to na przykład pyłki roślin, kurz, sierść zwierząt, jak i pokarmy oraz różnego rodzaju dodatki spożywcze.
Podczas leczenia alergii pokarmowych należy bezwzględnie unikać alergenów poprzez stosowanie diety eliminacyjnej i zastępowanie ich bezpiecznymi dla nas niealergizującymi produktami.
Alergie pokarmowe przejawiają się na różne sposoby od biegunek i wymiotów, przez nieżyt żołądka, po wysypkę i egzemę.
„Co dla jednego jest pokarmem, dla innego jest trucizną”. Jest to bardzo trafne określenie w przypadku alergii pokarmowych. Jedzenie rzeczy, których nasz organizm nie toleruje może mieć tragiczne skutki w przyszłości.
Osoby z alergiami pokarmowymi, czy rodzice dzieci z tymi dolegliwościami, powinni zacząć bardziej przyglądać się temu, co jedzą. Czytać skład, pochodzenie produktu, czy jak długa jest data przydatności do spożycia. Coraz powszechniejsze stało się jedzenie żywności ekologicznej, coraz łatwiej można kupić produkty z naturalnych upraw czy farm. Warto, przynajmniej niektóre produkty zamienić na te z mniejszą ilością konserwantów i polepszaczy. Jedzenie w metalowych puszkach zamienić na jedzenie w słoiczkach, a jajka z hipermarketu na jajka od baby z targu.
Coraz więcej objawów alergii ma związek ze zmianami środowiskowymi. Coraz bardziej zanieczyszczane powietrze i coraz więcej substancji chemicznych w pożywieniu wpływają na nasz organizm poprzez osłabianie go. Wszystkie alergie mają bowiem początek w naszym układzie immunologicznym i nie jesteśmy w stanie temu zapobiec poprzez spożywanie suplementów diety dostarczających nam witamin i minerałów. To działo się przez wiele lat i jest przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Każda osoba z alergią reaguje na czynniki środowiskowe zwane alergenami. Są to na przykład pyłki roślin, kurz, sierść zwierząt, jak i pokarmy oraz różnego rodzaju dodatki spożywcze.
Podczas leczenia alergii pokarmowych należy bezwzględnie unikać alergenów poprzez stosowanie diety eliminacyjnej i zastępowanie ich bezpiecznymi dla nas niealergizującymi produktami.
Alergie pokarmowe przejawiają się na różne sposoby od biegunek i wymiotów, przez nieżyt żołądka, po wysypkę i egzemę.
„Co dla jednego jest pokarmem, dla innego jest trucizną”. Jest to bardzo trafne określenie w przypadku alergii pokarmowych. Jedzenie rzeczy, których nasz organizm nie toleruje może mieć tragiczne skutki w przyszłości.
Osoby z alergiami pokarmowymi, czy rodzice dzieci z tymi dolegliwościami, powinni zacząć bardziej przyglądać się temu, co jedzą. Czytać skład, pochodzenie produktu, czy jak długa jest data przydatności do spożycia. Coraz powszechniejsze stało się jedzenie żywności ekologicznej, coraz łatwiej można kupić produkty z naturalnych upraw czy farm. Warto, przynajmniej niektóre produkty zamienić na te z mniejszą ilością konserwantów i polepszaczy. Jedzenie w metalowych puszkach zamienić na jedzenie w słoiczkach, a jajka z hipermarketu na jajka od baby z targu.
piątek, 6 stycznia 2012
Alergie
W zakładce o mnie napisałam, że zajmuję się również gotowaniem dla alergików pokarmowych. Moje dziecię od urodzenia miało alergię na gluten i mleko krowie. Trzeba się było trochę nawymyślać, na szczęście nie była to dla mnie nowość, u mnie w rodzinie to prawie normalka. Jednakże wiem, że dla wielu rodziców jest to szok. Postaram się trochę przybliżyć ten problem i w miarę możliwości ułatwić gotowanie.
Czekolada
Jak już zrobiłam to czekoladowe ciacho to może by tak coś o samej czekoladzie napisać.Zawsze to dobrze wiedzieć, co się je. Czekolada znana była od wieków, a przywieziona do Europy z Ameryki od Indian. Z nasion kakaowca pierwsze napoje, które sporządzano były pite przez wybranych i wojowników. Czekoladę i kakao uznawano za napój przeznaczony dla bogów. Nasionka brązowej fasoli, jak nazywano ziarna kakaowca zostały na Stary Kontynent przywiezione podczas odkryć geograficznych w XVI wieku. Na początku kakao było stosowane jako lekarstwo i dopiero, jak zaczęto je przyprawiać i nabrało smaku było stosowane w powszechnym spożyciu, aczkolwiek rozpowszechnienie czekolady na światową skalę nastąpiło dopiero podczas kolonializmu, gdy Brytyjczycy zaczęli uprawiać kakaowce u wybrzeży Afryki. Kakao w tamtych czasach było drogim towarem wymiennym. Z czasem zaczęło trafiać do coraz większej ilości domów, coraz bardziej zaczęto je modyfikować i pod coraz większą ilością postaci je produkują do tej pory. Więcej informacji znajdziecie tutaj: Czekolada
Subskrybuj:
Posty (Atom)



